Po ostatnich wydarzeniach, związanych z pożarem na sąsiednim podwórku, jestem niezwykle zdeterminowany, by zmodyfikować ubezpieczenie swojego domu. Ale zagłębiwszy się w meandry umów pobladłem nieco, gdyż zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela nie jest wcale aż tak kompleksowy. Ale zacznijmy od początku.

 

Ubezpieczenie domu w teorii

 

Nieruchomość objęta ubezpieczeniem to nie tylko dom czy mieszkanie ale także części wspólne do niego przynależące jak np. garaż czy komórka lokatorska. Ubezpieczyciele stosują podział na wartość rzeczywistą mienia oraz wartość odtworzeniową (czyli nową). Co to oznacza? Suma ubezpieczenia najczęściej obejmuje wartość rzeczywistą, czyli rynkową, zwłaszcza jeżeli jej przedmiotem jest nieruchomość zamieszkana już dłuższy czas, co w rezultacie odpowiada jej zużyciu technicznemu. Wartość odtworzeniowa bywa częściej stosowana dla budynków nowych. Przy naprawie mienia będzie więc brana pod uwagę kwota, która umożliwi doprowadzenie do stanu sprzed zdarzenia, przy uwzględnieniu amortyzacji i zużycia mieszkania czy domu. Jeżeli zaś zostanie orzeczona szkoda całkowita, to brana będzie pod uwagę wartość rynkowa, z dnia zdarzenia. Nieruchomości nowe obowiązuje zasada wyceny kosztów zakupu nowej nieruchomości – o podobnych parametrach.

 

Dodatkową opcją jest odpowiedzialność cywilna, która obejmuje np. zalanie sąsiada, czy szkody wyrządzone przez dzieci i zwierzęta, w obrębie nieruchomości. Można także się pokusić o Assistance, który będzie oferował pomoc różnorodnych fachowców.

 

Ubezpieczenie domu w praktyce

 

Podstawowe pakiety obejmują zazwyczaj minimalny zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela. Są one tak naprawdę minimum, które dopiero w połączeniu z opcjami dodatkowymi może okazać się satysfakcjonujące. Niezwykle interesującym elementem umowy jest katalog wyłączeń odpowiedzialności ubezpieczyciela, które mogą być tak szerokie, że tzw. pełna ochrona jest w rzeczywistości fikcją. Zazwyczaj na odszkodowanie nie będziemy mogli liczyć, jeżeli dopuścimy się rażącego niedbalstwa w zakresie użytkowania domu bądź doczekamy się zdarzenia, które nie zostało ujęte w wykazie odpowiedzialności. Dla przykładu, niektóre umowy obejmują ubezpieczeniem pożar domu lub mieszkania ale już skutki akcji ratowniczej nie, czyli straż pożarna zaleje sąsiada a Tobie sadza zniszczy wnętrza – Twój problem. Tak samo np. bywa w przypadku anomalii pogodowych czy aktów wandalizmu, skutki wielu z nich nie są uwzględniane przez ubezpieczycieli. Dla przykładu zalanie domu jest objęte ubezpieczeniem, jednakże w niektórych umowach cofnięcie się ścieków lub wyciek wody z akwarium nie są traktowane jako zalanie a klasyfikuje się je jako zdarzenia inne, oferowane w ramach dodatkowego pakietu.

 

Dlatego też tak istotne jest to, by mądrze wybrać właściwego ubezpieczyciela, który zaoferuje rzetelną usługę i będzie miał jasno określone warunki odpowiedzialności finansowej. Najważniejsze jest przeczytanie dokładnie umowy, także jej części pisanej drobny druczkiem.

Wracaj dodano: 2015-07-27 |
Polityka plików cookies Copyright © 2015 gogler.pl

Ta strona używa ciasteczek (cookies). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w polityce plików cookies.

Zamknij